Diety z różnych stron świata

Co kraj to obyczaj, jak wygląda nasza kuchnia i jak prezentuje się na tle innych krajów.

Mieszkańcy niektórych krajów rzadko zapadają na pewne choroby, inni zaś chorują na nie często. Czy to przypadek? Zdaniem ekspertów dietetyki i żywienia, sekret naszego zdrowia tkwi w naszej codziennej diecie. A my żyjemy coraz szybciej. Współczesny świat od nas tego wymaga. Mamy coraz więcej obowiązków zawodowych, mieszkamy w coraz większych miastach, na ulicach coraz więcej samochodów i korków w ruchliwych częściach metropolii. To wszystko sprawia, że mamy niewiele czasu na zadbanie o swoje posiłki. Rzadko gotujemy, kuchnia służy nam zazwyczaj do tego, by po ciężkim dniu przysiąść i wypić ciepłe mleko. Rano przed wyjściem do pracy parzymy w niej pierwszą kawę, by pobudzić organizm za sprawą kofeiny. Skoro nie gotujemy, a jeść coś przecież musimy, to postanawiamy coraz częściej stołować się w mieście, a miejsc serwujących zdrowe dania jest bardzo niewiele. Często korzystamy z budek z fast-foodami, z pizzerii, z knajpki z chińskimi potrawami, czy z barów kanapkowych, musimy jednak pamiętać, że takie jedzenie nie zawsze jest wartościowe, a nasz organizm, aby prawidłowo funkcjonować potrzebuje właściwie zbilansowanej i urozmaiconej codziennej diety. Naturalnie raz na jakiś czas można takiej potrawy skosztować, bo sporadyczne spożycie „szybkich dań” szkodziło nam nie będzie, jeśli jednak jadamy takie smakołyki każdego dnia tłumacząc to brakiem czasu, to możemy się czuć zagrożeni.

 Tego właśnie doświadczyły inne kraje i daleko szukać nie musimy, na przykład Brytyjczycy, którzy niemalże w 60% cierpią na nadwagę i otyłość, a u wielu stwierdza się poważne zaburzenia związane z układem pokarmowym i trawiennym. Ale w Wielkiej Brytanii  fast-foody przez długie lata stanowiły podstawową formę żywienia większości populacji. Nie pozwólmy, by takie same błędy żywieniowe wkradły się do naszego życia. Bo póki co możemy się pochwalić tym, że wyglądamy bardzo atrakcyjnie względem wielu innych krajów Europy. A to wszystko dlatego, że wielu z nas stosunkowo zdrowo się odżywia, chętnie czytamy publikacje o tematyce żywieniowej, oglądamy programy dotyczące zdrowego stylu życia, jesteśmy bardziej aktywni fizycznie, lubimy eksperymentować kulinarnie i chętnie wprowadzamy w codzienne menu innowacje dietetyczne. Pamiętajmy, iż nasze codzienne pożywienie stanowi stabilny fundament naszego zdrowia, a pokarmy – to skarbnica witamin, minerałów i niezbędnych składników odżywczych, aby nasz organizm zachował właściwą odporność w profilaktyce wielu schorzeń i byśmy odczuwali odpowiednią podaż energii w właściwym funkcjonowaniu codziennym to nasz jadłospis musi być odpowiednio skonstruowany.

Francuzkom nie grozi Alzheimer, Norweżki są odporne na infekcje, Włoszki nie cierpią na bóle brzucha, Bułgarki mają mocne zęby i kości, Japonki są szczupłe… To co często gości na naszych talerzach może nas uchronić przed różnymi problemami zdrowotnymi. A zatem, Włosi nie żałują sobie kalorycznej śmietany i obficie dodają tłuste sery do makaronu i  pizzy, niezwykle rzadko dopada ich niestrawność, a to dlatego, gdyż potrawy kuchni włoskiej codziennie doprawiane są ziołami – oregano, a olejki eteryczne tej rośliny ułatwiają trawienie, hamują nadmierną fermentację w jelitach, zapobiegają wzdęciom, ale również działają bakteriobójczo. Dowiedziono również w specjalistycznych badaniach, iż oregano posiada silne działanie grzybobójcze, a nawet niszczy bakterie wywołujące zatrucia pokarmowe, w tym gronkowca złocistego. Dlatego właśnie, biorąc dobry przykład powinniśmy do sałatek, pomidorów świeżych, warzyw blanszowanych, spaghetti, kanapek z serem, wędliną tofu, fetą dodawać oregano.

Bułgarki chętnie pokazują w uśmiechu olśniewająco białe zęby i nie jest to wynik pracy stomatologa, a ich zdrowa tradycyjna dieta oparta na jogurcie naturalnym. Z małą tylko różnicą, gdyż nie przypomina on  jednak naszego półpłynnego jogurtu, gdyż jest gęsty, lekko słonawy i stanowi doskonałe źródło bardzo dobrze przyswajalnego wapnia niezbędnego zębom i kościom. A dodatkowo wchłanianie tego składnika wspomaga witamina D wytwarzana przez organizm pod wpływem promieni słonecznych, których w Bułgarii nie brakuje. Częste spożywanie jogurtu naturalnego zalecane jest również w naszej strefie klimatycznej, jako dodatek do śniadania, dodatek do warzyw, sera feta, sałatek, czy z pieczywem pełnoziarnistym i zieleniną jako pożywna przekąska.

Arabki natomiast, mimo, że mięso nie codziennie gości na ich stołach, niezwykle rzadko zapadają na anemię, a to dlatego, iż w codziennym menu występują placki pita z humusem, czyli z pastą ze zmielonych ziaren cieciorki z dodatkiem sezamu, a także bakłażanów, a sezam to bogactwo żelaza chroniącego przed anemią. Dlatego warto zwrócić uwagę aby zdrowe pieczywo zawierało sezam, możemy też zakupić lub upiec bułeczki obsypane sezamem, a nawet  dodać łyżeczkę sproszkowanego sezamu do jogurtu naturalnego, twarożku, sałatki owocowej, czy warzywnej. Należy również pamiętać, że przyswajanie żelaza zwiększa witamina C, a zatem zielona pietruszka, papryka, wyciskane soki cytrusowe.

Norweżki natomiast, mimo zimnego i chmurnego klimatu nie cierpią z powodu przeziębienia, kataru, grypy, a to dlatego, iż ich dieta codzienna bogata jest w ryby wędzone, a także tłuste morskie ryby pieczone, które mają ogromny wpływ na nasz układ immunologiczny. Zawierają one bardzo duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 o wyjątkowo dobroczynnym działaniu i są niezwykle dobrze przyswajalne, dużo lepiej niż z orzechów i ziaren. Udowodniono, iż regularne spożywanie tłustych ryb morskich, jak łosoś, makrela, tuńczyk zmniejsza ryzyko infekcji nawet o 35%. A zatem w profilaktyce prozdrowotnej należy spożywać najlepiej 3-4 razy w tygodniu ryby w różnej postaci, na obiad przygotowaną na parze z warzywami, po grecku lub w galarecie na kolację, wędzoną lub w formie pasty podanej z kiełkami i pełnoziarnistym pieczywem na śniadanie.

Mieszkańcy Republiki Południowej Afryki przejmują od Europejczyków i Amerykanów już nie tylko styl życia, ale i kulinarne upodobania. Ich dieta obfituje w tłuszcz i cukier, coraz więcej osób choruje i ma nadwagę. 17% dzieci w RPA w wieku od 1 do 9 lat cierpi z powodu tuszy. W RPA 56% kobiet i 29% mężczyzn jest otyłych. Lekarze nawołują mieszkańców RPA, by wrócili do tradycyjnej diety, za przykład podając południowoafrykańskich seniorów, którzy często są zdrowsi niż ich dzieci czy wnuki. Dla każdego organizmu najlepsza jest bowiem dieta regionalna, gdyż tylko ona zapewni organizmowi potrzebne składniki w odpowiedniej ilości. Niemalże 80% populacji USA ma nadwagę. Winą za to obarcza się w dużej mierze tempo, w jakim żyją mieszkańcy Ameryki. Wychodzą z domu bez śniadania, po drodze zatrzymują się w fast-foodach, których mnóstwo na każdym kroku, gdzie zjadają ogromne i tłuste kanapki. I tak do wieczora… Zamiast rodzinnych, zdrowych, przyrządzonych w domu posiłków, zamawia się pizzę, która potem popijana jest litrami coli.

Dla kontrastu w Szwecji stawia się na zdrowy tryb życia. Szwedzi chętnie sięgają po zdrowe odmiany ciemnego pieczywa, które u nas z trudem się przyjmuje. To właśnie ono i zawarty w nim błonnik oraz witaminy (z grupy E i B) są odpowiedzialne za piękne włosy, paznokcie i cerę oraz niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Japończycy natomiast są szczupli, a przeciętna długość ich życia jest wyższa niż długość życia Europejczyka. Zawdzięczają to spożywaniu dużej ilości warzyw, owoców oraz ryb, które zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3, pozwalające bardzo długo zachować sprawny umysł. Regularne spożywanie popularnego w Japonii tofu, zawierającego fitoestrogeny (naturalnie występujące związki roślinne, mające działanie podobne do estrogenów), chroni serce i organizm przed nagromadzaniem komórek rakowych. Zwyczaje Japończyków powoli i nas urzekają. Polubiliśmy najstarszy napój świata – zieloną herbatę, która według Japończyków pomocna jest w leczeniu aż 68 dolegliwości, między innymi.: chroni przed zawałem serca, łagodnie stymuluje krążenie, zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko zachorowań na raka, wzmacnia zęby i kości, reguluje procesy trawienne.

Francuzi uwielbiają wino, szczególnie czerwone, które bardzo dobrze działa na serce, niestety również obciąża wątrobę. Francuzi kochają także kaloryczne sery i bagietki. Co zatem sprawia, że otyłość jest u nich znacznie rzadziej spotykanym zjawiskiem niż w Polsce? Sporo ruchu oraz picie dużych ilości wody mineralnej, o której Polacy wciąż zapominają. Brytyjczycy, podobnie jak Amerykanie, nie zwracają uwagi na spożywane jedzenie. Pochłaniają byle co, byle gdzie. Fast foody, brak ruchu, alkohol, chipsy i lody z kalorycznymi dodatkami składają się na smutny widok przeciętnego mieszkańca Wysp Brytyjskich.

Gotować lubimy, lubimy też jeść. A jeśli nasze przysmaki cenią inne narodowości… to tylko się radować! O tym, jak wygląda nasza kuchnia i jak się prezentuje na tle innych krajów świadczyć mogą nasi rodacy przebywający na obczyźnie. A tam zarażamy Anglików i Szkotów naszymi przysmakami narodowymi, serwujemy im rosół z kurzych serduszek, przepyszne gołąbki, pierogi, gotujmy polski bigos z grzybami,  flaczki i galaretki z drobiowym mięsem. A jak smakują nasze zupy? Obcokrajowcy są zachwyceni. To zupełnie inne potrawy niż te, jakie dotychczas znali. I nikogo już nie dziwi fakt, że co lepsi polscy kucharze postanowili na obczyźnie otworzyć restauracje, w których serwuje się tylko polskie posiłki. Gości nie brakuje, bo nasze tradycyjne  jedzenie jest wyśmienite, nie gorsze od słynnej francuskiej czy włoskiej kuchni. Tak samo polskie jadłodajnie można spotkać w innych krajach europy, a  nawet na innych kontynentach. To nasza duma i chluba, bo w ten sposób promujemy nasz kraj. Sami naszego polskiego – tradycyjnego menu w pełni nie doceniamy, uważamy, że jest przeciętne, zachwycamy się budkami z wietnamskimi i chińskimi przysmakami. Nie mniej kiedy już zdarzy się nam wyjechać na wakacje do obcego kraju i kiedy spróbujemy serwowane potrawy w innych restauracjach, to zaczynamy tęsknić do naszych schabowych, mielonych, bigosów, kiełbas i szynek. Nasze produkty spożywcze i nasze menu jest zupełnie inne od tego, co spotykamy poza granicami kraju. I to co nas cieszy najbardziej, okazuje się, że nasze tradycyjne menu  jest wyjątkowo smaczne i że mamy się czym pochwalić oraz  pokazać światu, że jesteśmy w tej dziedzinie  rewelacyjni.